Czy warto kupować na raty?

W dzisiejszych czasach zakupy ratalne cieszą się ogromną popularnością i nic dziwnego, bo dla wielu osób jest to jedyna możliwość, by sfinansować zakup potrzebnych rzeczy. Niestety zbyt łatwy dostęp do takich zakupów sprawia, iż ludzie popadają w pętlę zasłużenia, bo nie ważne, jaki ściemniacz do żarówek LED jest potrzebny i czy w ogóle okaże się przydatny grunt, że kupując nowy telewizor, można kupić takie wyposażenie, tak przy okazji.

Niestety, wielu sprzedawców wykorzystuje ten fakt i namawia klientów do zrobienia dodatkowych zakupów. Otumaniony klient oczywiście godzi się, a patrząc przez pryzmat, iż rata miesięczna wyniesie niewiele, naiwność bierze górę. Nie zdaje sobie jednak sprawy, iż ratalne zakupy to nic innego jak kredyt, który również ma swoje koszty ukryte i przykładowo rata wynosząca sto złotych na miesiąc nagle wzrośnie dwukrotnie. Zakupy ratalne są oprocentowane, a im dłużej będą spłacane, tym więcej trzeba będzie oddać. Warto więc dokładnie przemyśleć czy nowa lodówka lub zmywarka faktycznie są potrzebne i dokładnie przeanalizować warunki umowy, w których musi być zawarta faktyczna roczna stopa oprocentowania oraz jakie koszty prowizji zostały naliczone za udzielenie kredytu. Często sklepy oferują zakupy ratalne bez oprocentowania rat. Więc jeśli już chce się skorzystać z takiego rozwiązania lepiej wybierać tańsze możliwości, bo owszem od tego, jaka latarka czołowa zostanie wybrana do pracy w garażu, świat się nie zawali, lecz podpisując na ślep umowę kredytową, można łatwo wpaść w pętlę zadłużenia.